7 mitów o życiu z psem, czyli jak spróbują powstrzymać cię przed „najgorszą decyzją w życiu”

7 mitów o życiu z psem, czyli jak spróbują powstrzymać cię przed „najgorszą decyzją w życiu”

Myślę, że przynajmniej raz w życiu, czy to w dzieciństwie, czy już w życiu dorosłym, w twojej głowie pojawił się pomysł przygarnięcia psa. Radosną nowinę obwieściłeś rodzinie i znajomym i nagle zaczęło się. A po co ci to? Oszalałeś? To ogromna odpowiedzialność. Stać Cię na to? A ty nagle zacząłeś mieć wątpliwości – a może oni wszyscy mają rację? STOP. Zabij ten cichy głosik w swojej głowie i spróbujmy obalić mity o życiu z psem. Do dzieła:

  • Z psem się nie podróżuje, będziesz uziemiony w domu

Przecież pies nie jest klockiem z betonu, że nie można go przewozić/przenosić. Można psa zapakować do samochodu i pojechać z nim na wakacje. Ba! Są szaleńcy podróżujący z psami zdecydowanie dalej niż okoliczne łąki   Nie wierzysz mi? To zajrzyj na przykład na stronę Wieśki  → 🐶. Zwiedziła Europę – dotarła nawet do Portugalii, pływa kajakiem, prawdziwa z niej psia podróżniczka. Da się? Da się! W Polsce i za granicą coraz więcej miejsc akceptuje obecność psa, wiele atrakcji dostosowanych jest do pobytu z czworonogiem. Pakuj siebie, pupila i ruszaj w świat! Nie będziesz żałował.

  • Pojawi się w domu dziecko i będzie problem

Wiele jest par, które żyją z psem i nagle pojawia się w ich życiu dziecko. Psa można spokojnie przygotować na życie z małym człowiekiem. Fakt, na początku może być trochę podekscytowany, próbować zaglądać do nosidełka czy łóżeczka, ale to całkowicie normalne! Po prostu jest ciekawy, szczególnie jeżeli widzi i czuje niemowlę po raz pierwszy w życiu. Postaraj się, aby doświadczenia ze spotykanymi dziećmi były pozytywne. Nie zostawiaj ich razem bez opieki, wytłumacz dzieciom jak powinny postępować z psem, niech dadzą mu smaczki, trochę się z nim pobawią, delikatnie pogłaszczą. Przyjaźń między psem, a dzieckiem potrafi być silna i wyjątkowa. Przekonaj się sam 😉

  • Pies w bloku? Oszalałeś

Jestem szczęśliwą współlokatorką, 40 kilowego golden retrivera w 60 metrowym mieszkaniu, razem z 3 innymi osobami. Bej nie wygląda na nieszczęśliwego, nie męczy się, zaryzykowałabym stwierdzenie, że jest szczęśliwszy niż niejeden pies z domu z ogrodem, który na spacer poza swój teren wychodzi raz w tygodniu. Pies mieszkający w bloku musi wychodzić codziennie, po parę razy, spotyka inne pieski i ma okazje się pobawić i powęszyć teren bogaty w ciekawe zapachy. Wraca do domu szczęśliwy, leży sobie zmęczony w kącie i odpoczywa. Niczego mu nie brakuje, jest tak samo kochany, ma swoje ulubione kąty, w których czuje się bezpiecznie. Niczym pączuś w masełku 🙂

  • Boje się, że wychowanie psa jest dla mnie za trudne

Jeżeli tak myślisz to bardzo dobrze! Oznacza to, że martwisz się prawidłowe wychowanie i zależy ci, żeby zrobić to dobrze. Nikt pierwszy raz biorąc pod swoje skrzydła psa nie jest nieomylny. Nie wolno się jednak tak negatywnie nastawiać. Pies to nie fizyka kwantowa i na pewno sobie poradzisz. Pojawia się coraz więcej szkoleń, wykładów i forów internetowych, gdzie możesz poszerzać swoją wiedzę na temat wychowania psa. Napisano również wiele dobrych książek i jeżeli potrzebujesz pomocy, to chętnie pomogę ci dobrać coś odpowiedniego, recenzje regularnie pojawiać się będą na blogu. Możesz również poprosić o pomoc psiego psychologa, który odpowie na wszystkie twoje pytania i rozwieje wszelkie wątpliwości. Nie bój się pytać i prosić o radę 😉 Zobaczysz, że na pewno znajdziecie swój wspólny język i jedyne czego będziesz żałował to to, że tak długo zwlekałeś z przygarnięciem przyjaciela.

  • Pies jest brudny, na pewno zarazi Cię jakąś chorobą

Pojawienie się psa w domu na pewno wzbogaci twoją mikroflorę, ale chorobą bym tego nie nazwała. Podobno to nawet bardzo zdrowo, można więc powiedzieć, że pies wyjdzie ci na zdrowie 😀 Oczywiście może zdarzyć się, że pies przyniesie do domu jakąś chorobę, na przykład lamblię innego pasożyta. Jeżeli jednak jesz jajka, albo zdarza Ci się nie umyć owocu lub warzywa przed zjedzeniem, to prawdopodobieństwo zarażenia się jest dokładnie takie same – loteria. Można jednak po każdym spacerze myć psu łapy, nie dawać całować się po twarzy, a po każdym kontakcie myć ręce i nie spać z psem w jednym łóżku. Myślę, że nawet największy hipochondryk może mieszkać wspólnie z psem 🙂

  • Będziesz musiał z nim wychodzić przy każdej pogodzie na dwór

Poranny spacer robi świetnie na rozbudzenie się, a wieczorny na wyciszenie po całym dniu pracy. Zimą jest rześko, latem przyjemnie, a deszcz również ma swój urok. Poza tym psy też lubią sobie pospać. Często słyszę od znajomych, że pies smacznie śpi i to człowiek o 9, na siłę wyciąga go na spacer, bo przecież musi wyjść. Tak naprawdę kiedy minie pierwszy okres szczenięctwa, a pies zaczyna być bardziej świadomy swojego ciała i pęcherza to można się z nim dogadać. Jeżeli jesteś rannym ptaszkiem to wieczorem możesz wyjść wcześniej i rano wstać o świcie na spacer. Jeżeli jednak masz w zwyczaju siedzieć wieczorami, to wyjdź z psem późno, a rano wstańcie kiedy już się wyśpicie. Prawdopodobnie twój pies wypracuje sobie jakieś sygnały, po których poznasz, że potrzebuje wyjść – wtedy nie ma zmiłuj, sprawa nagła, trzeba iść. Jednak najczęściej udaje się znaleźć psio-ludzki złoty środek 🙂

  • Tylko nie ze schroniska, bo z nimi są same problemy

Oczywiście, psy ze schroniska mają przeróżne historie i zdarza się, że bardzo je skrzywdzono. Mogą mieć w wyniku tego różne problemy – być nieufne, atakować ze strachu inne psy, nie umieć zachowywać się w domu, bo nigdy go nie miały. Nie są to jednak przypadki beznadziejne. Regularna praca z psem, najlepiej pod okiem specjalisty, może szybko przynieść niesamowite rezultaty. Trzeba pokazać psu, jak teraz będzie wyglądać jego życie, że pod tą ścianą zawsze będzie czekać na niego miękkie posłanie, że rano i wieczorem dostanie pełną michę dobrego jedzenia oraz czego od niego oczekujemy w zachowaniu w domu. Wiele psów miało kiedyś swój dom, jednak z wielu różnych powodów musiały znaleźć się w schronisku – będą wiedziały jak się zachować po adopcji. Chcesz jednak szczeniaka, a nie dorosłego psa? W schroniskach również są szczenięta, znajdziesz je również w przeróżnych fundacjach – do wyboru, do koloru, jedyne i niepowtarzalne. Nie skreślaj psów schroniskowych, daj im szansę i przekonaj się jakimi potrafią być wspaniałymi kompanami.

Tego jednak nie zmienisz

Trzeba jednak pamiętać, że pies to jednak odpowiedzialność i tego nie da się podważyć. Jednak spędzanie czasu z psem to czysta przyjemność, przewyższa te wszyyyystkie, okropne, odpowiedzialne rzeczy jak karmienie, spacery oraz dbanie o zdrowie. O matko, a jeszcze jak będziesz musiał się z nim pobawić? Przecież to takie nieprzyjemne 😉 Trzeba wziąć pod uwagę wszystko, co zapewni psu szczęśliwe życie, ale to wychodzi samo w praniu. Z ciekawości zaczynasz czytać i się interesować. Sprawdzasz, która karma jest najlepsza, jak uczyć go zasad i sztuczek, chcesz dla niego jak najlepiej. Wychodząc na spacery spotykasz innych psiarzy, wymieniacie się doświadczeniami. Na pewno znajdziecie takie zajęcia i aktywności, które będą sprawiały przyjemność wam obojgu.

Jeżeli martwisz się, że spędzasz długie godziny w pracy i pies siedzi sam w domu, to również nic straconego. Od tego są dobrzy petsitterzy – urozmaicą dzień twojego przyjaciela i dzięki niemu będziesz mógł spokojnie, bez pośpiechu wrócić do domu. Będzie czekał na ciebie zadowolony, a kiedy usiądziecie razem na kanapie wtuli się w ciebie, zwinie w kłębek i będzie cieszył, że już wróciłeś. Mam nadzieję, że mity o życiu z psem nie zniszczą ci marzenia o kudłatym przyjacielu. Dasz radę! A jeśli masz pytania, to pytaj śmiało 😉