Jaki pies jest najlepszy dla dziecka? Kilka słów o prawidłowej relacji.

Jaki pies jest najlepszy dla dziecka? Kilka słów o prawidłowej relacji.

Jaki pies jest dobry dla  dziecka?

Pluszowy.

Ale jak to? Weź lepiej napisz jakie rasy, kupie dziecku za trzy stówy od sąsiada i po sprawie.

Jeśli tego oczekujesz czytając ten post, to będziesz zawiedziony, ale zostań, bo mam ci do przekazania coś ważnego drogi, obecny lub przyszły, rodzicu.

Do napisania tego tekstu skłoniło mnie pojawienie na jednej z psich grup facebookowych zdjęcia, na którym dwuletnia dziewczynka siedzi na leżącym na boku psie rasy Akita (pominę opisanie wyrazu pyska…), macha nogami, a dumna mama pisze tak: „I słowo petsitter nabiera nowego znaczenia. Sprostuję: to nie są znęty, a element szkolenia. Codziennie ćwiczymy coraz dalej posuniętą dziecioodporność.”. Aż boję się pomyśleć, jakie są następne kroki takich ćwiczeń lub co gorsza, że są polecone przez jakiegoś „speca od psów”.

Pies to nie mebel, na którym można siedzieć. Pies to nie zabawka, którą można szarpać za uszy i ogon. Pies to nie jest nic nie czująca istota, która za miskę karmy zniesie wszystko, na co tylko pozwolisz dziecku. Jedyne, co „ćwiczyła” pani z postu, to cierpliwość swojego psa. Ale tama samokontroli może się kiedyś przerwać, a wtedy skutki mogą być tragiczne. W mediach zawsze huczy informacja, że pies pogryzł dziecko/człowieka, ale nigdy nie są opisane okoliczności w jakich to się stało. Oczywiście winny będzie pies, bo pogryzł, bo nie szanuje wystarczająco rodziny. Efekt? W najlepszym wypadku schron, w najgorszym eutanazja i dziecko z bliznami do końca życia. Ty twierdzisz, że to wina psa, a ja ci powiem drogi rodzicu, że tylko i wyłącznie twoja.

Postaw się na miejscu takiego zwierzęcia. Odpoczywasz, leżysz sobie na boku, relaksujesz się i nagle przychodzi do ciebie dziecko, siada ci na klatce piersiowej i macha nogami, jednocześnie krzycząc. Niefajnie, prawda? No to pomyśl teraz, że akurat tego dnia masz migrenę (tak! Psy też mają bóle głowy!), albo kłuje cię cały dzień w boku, albo przedwczoraj podniosłeś coś ciężkiego i od tamtego czasu strasznie bolą cię plecy. Sam byś zrzucił z siebie w takiej chwili dziecko i krzyknął, że tak robić nie wolno. Nie pozwalaj więc robić tego dzieciom w stosunku do psów.

Nie czyń swojemu psu co tobie niemiłe i sam traktuj swojego psa, jak chciałbyś żeby ciebie traktowano.

Amen.

To jak jesteś taka mądra, to jak niby inaczej przyzwyczaić psa do obecności dziecka?

Na pewno nie na siłę. Stopniowo i powoli, budując pozytywne skojarzenia z dzieckiem. Nauka jest jednak obustronna i to ty musisz być nauczycielem. Należy nauczyć i dziecko i psa jak mają się do siebie odnosić. Pies musi mieć możliwość odejścia w dowolnej chwili poza zasięg dziecka, a dziecko nie może ganiać psa, jeżeli on ucieka przed nim. Rozstaw w domu bramki w drzwiach, lub przedziel pokój płotkiem oddzielając ich od siebie, szczególnie kiedy wychodzisz z pokoju i zostają sami. Oboje będą się widzieli, ale pies nie zostanie zaskoczony przez dziecko, które mogłoby podbiec i nagle je złapać, czy przypadkiem na niego upaść.

Niech dziecko da mu z ręki kilka smakołyków, delikatnie go pogłaszcze (o ile pies wyrazi chęć i nie odchodzi). Jeśli ćwiczysz z psem, zaangażuj w to też dziecko, niech na przykład wydaje smakołyki zamiast ciebie. Myślę, że będzie też zachwycone, jeśli będzie mogło wydać komendę, którą pies wykona.

Jeżeli twój pies warczy, kiedy podchodzi dziecko nie karć go! On po prostu próbuje wam powiedzieć, że kompletnie nie ma ochoty na kontakt. W takiej chwili dziecko powinno odejść od psa i dać mu święty spokój. Pies ma prawo odmówić kontaktu z dzieckiem i to jego święte prawo. Karcenie psa za warczenie i pokazywanie zębów może sprawić, że faktycznie, pies przestanie to robić, ale zacznie kłapać albo gryźć bez ostrzeżenia. Słabo, prawda?

Pilnuj, żeby dziecko nie grzebało w psiej misce, szczególnie jeśli pies je, nie zabierało mu zabawek kiedy się nimi bawi i nie podchodziło do niego kiedy śpi. Jeżeli pies będzie czuł się bezpiecznie w obecności dziecka i nie będzie przez niego zaskakiwane, to chętnie będzie przebywać w jego towarzystwie i odwzajemni to silną i wieloletnią przyjaźnią.

Traktujmy psy, jak członków rodziny, a nie zabawkę. Odnośmy się do nich z szacunkiem i szanujmy ich przestrzeń osobistą. Poczucie bezpieczeństwa, to najlepsze co możesz dać swojemu psu. Nie ma rasy najlepszej do domu z dzieckiem, wszystko zależy od wychowania obu stron. Niektórzy mieszkają w domu z dziećmi z amstafami czy dobermanami i mają super relacje, a inni z polecanymi do dzieci maltańczykami i shih tzu gdzie nie szanuje się ich zdania i psy gryzą. O rasach i doborze dla siebie odpowiedniego przyjaciela porozmawiamy jednak innym razem, bo to temat rzeka 🙂

Jeśli nadal dręczą cię pytania lub masz wątpliwości, czy relacja między twoim psem i dzieckiem jest prawidłowa, to tutaj zostawiam ci kontakt do mnie. Możesz zadzwonić, umówimy się, porozmawiamy i zobaczymy, jak możemy poprawić sytuację w domu. Nie bój się pytać i prosić o pomoc, w końcu chodzi o bezpieczeństwo twoich bliskich.