Kim jestem?

Moja przygoda ze zwierzętami zaczęła się nietypowo. W szkole podstawowej moja mama jako jedyne zwierzątko do zaakceptowania wybrała patyczaki. W ciągu jednego roku stałam się specem w ich hodowli, biegałam szukać najlepszych patyków do terrarium i zrobiłam im nawet basenik 😀 Potem stał się cud, w domu pojawił się długo wyczekiwany pies – golden retriver imieniem Bej. Bejo nauczył mnie bardzo wiele o psach. To dzięki niemu tak dobrze rozumiem ich mowę ciała i to co chcą mi przekazać. Widziałam jak zmienia się jego ciało i umysł od 3 miesięcznego szczeniaka po niespełna 13 letniego psiaka. Niestety w październiku 2017 przegrał krótką i nierówną walkę z rakiem i opuścił nas 🙁

W międzyczasie moim hobby stała się akwarystyka. Pojawiły się krewetki, rybki, a nawet ślimaki. Było to bardzo wymagające zajęcie, któremu poświęciłam dużo czasu na czytaniu o odpowiednich warunkach, żywieniu oraz parametrach wody. Pewnego dnia adoptowałam również chomika syryjskiego, który wraz z rodzeństwem urodził się niespodziewanie w domu nowego opiekuna jego mamy, kupionej w sklepie zoologicznym. Obecnie w domu oprócz psiaków mieszka z nami adoptowana, półdzika świnka morska rasy skinny Hipek.

Swoją miłością do psów zarażam również innych ludzi, tak jak stało się to w przypadku mojego chłopaka, który od słów “O fu, on mnie polizał, weź go” przeszedł do słów “Chodź piesku, poprzytulamy się” 😀  Psia propaganda była na tyle silna, że w 2013 roku w jego domu pojawiła się Cindy – na oko mix labradora z amstaffem, adoptowana ze Schroniska Na Paluchu.

W marcu 2018 w domu pojawił się również adopciak w typie bullteriera, którego znalazłam na facebooku schroniska na Paluchu i była to miłość od pierwszego wejrzenia 😀 Kilka spacerów adopcyjnych utwierdziło mnie w tym przekonaniu i w domu pojawił się Bojack, zwany po domowemu Bodziem. Jest psem, który uwielbia kontakt z człowiekiem,  chętnie bierze udział w ćwiczeniach i uczy się nowych rzeczy. Dał nam szkołę życia, bo pojawiły się prawie wszystkie możliwe problemy behawioralne, ale daliśmy im radę  😉 Dzięki tym doświadczeniom łatwiej mi doradzać wam na konsultacjach, bo sama przeszłam to wszystko 🙂

Możecie nas spotkać na spacerach na Warszawskim Mokotowie 🙂

Dlaczego powinieneś zgłosić się do mnie:

Zawodowa przygoda z psami zaczęła się w czerwcu 2016, kiedy jako inżynier biotechnologii stwierdziłam, że ciągnie mnie jednak w inną stronę i zawsze marzyłam o pracy ze zwierzętami. Rozpoczęłam więc kurs na psiego trenera i behawiorystę. Wtedy też powstała Psieszczęśliwa oraz zrobiłam kurs zostając certyfikowanym petsitterem COAPE. Aby móc zapewnić zwierzakom maksymalne bezpieczeństwo odbyłam też kurs pierwszej pomocy weterynaryjnej pod okiem lek.wet. Katarzyny Gryglewskiej w Poznaniu. Przez 3 miesiące uczyłam się również pracy z grupą psów odbywając praktyki w warszawskiej świetlicy dla psów.W październiku 2017 rozpoczęłam również studia podyplomowe Zoopsychologia i problemy behawioralne psów, aby jeszcze lepiej zrozumieć psy. Prowadząc treningi i konsultacje wielokrotnie widziałam sytuacje, gdzie problemy z układem ruchu powodowały u psa pogorszenie zachowania lub brak możliwości wykonania konkretnych ćwiczeń. Powszechność tego problemu skłoniła mnie do tego, żeby w 2019 roku rozpocząć naukę w Studium Fizjoterapii Zwierząt w Warszawie. Kurs ukończyłam z bardzo dobrymi wynikami, a obecnie skupiam się na profilaktyce powstawania problemów w aparacie ruchu oraz prowadzeniu zajęć z psiego fitnessu, bo to super zabawa i jaka zdrowa! 🙂 Prowadzę również konsultacje fizjoterapeutyczne, prowadze rehabilitację piesków po urazach oraz wykonuję manipulacje powięziowe metodą Stecco, o czym więcej możecie poczytać TUTAJ (a warto!).

Ciągle się rozwijam i doszkalam, na co dzień gromadząc doświadczenia w pracy z podopiecznymi oraz biorąc udział w licznych seminariach i warsztatach. Jeżeli zależy Wam na profesjonalnej pomocy, to zapraszam serdecznie do kontaktu. Zadbam o Wasze zwierzaki najlepiej jak możecie sobie wyobrazić – psiaka wyprowadzę na wspaniały spacer, z kotem spędzę miło czas na zabawie w domu, a w tym czasie Wy będziecie mogli zająć się swoimi sprawami, nie martwiąc się o nic. Jeżeli jednak borykacie się z jakimś problemem we wspólnym, psio-ludzkim, życiu lub chcielibyście przygotować się na nadejście nowego domownika jak najlepiej, to dobrze trafiliście.

 Skontaktuj się ze mną 😉